Kawały o Michalinie
1."Michalina i rozgrzane żelasko"Michalina wzdycha i wzdycha aż w końcu mąż się ją pyta co tak dychasz jak parowóz?
-przypomniało mi się jak zrobił mi się poraz pierszy ciepło na sercu
-no kiedy?
-jak teściowa poraz pierwszy rzuciła we mnie rozgrzanym żelaskiem
- no dobra ale dlaczego ci było ciepło na sercu?
-bo teściowa trafiła mnie prosto w serce
- znów będziesz tróć o uczuciach
-nie poprostu wtedy zrobiło mi się ciepło na sercu
-Michalina?! Czy ty się kochasz w mojej mamie ale szczerze
-nie! Co ty za przytka jest
-nie przesadzaj
nie przesadzam.
-przyganiał kocioł garnkowi!
-wiesz to nie ma sensu idę
-ale ja wciąż nie rozumiem
-to zrozum!
-a jak nie zrozumie to co?
-to poszukasz sobię słownika
- a ja idę kupić auto
-tylko nie marnego rzęcha
Michalina pomyślała sobie bla bla bla!
2. Za tydzień następna lub kiedy inndziej